-Ehh...Nie mogłaś do nas podejść?- spytałem wzdychając
-Czyli...Czyli się nie gniewasz?-spytała
-A czemu miałbym się na ciebie gniewać?- spytałem
-Bo...bo was podsłuchiwałam?-spytała niepewnie
-Wątpie byś coś usłyszała przy tym wietrze- zaśmiałem się
-No...w sumie racja- odparła
-Przejdziemy sie?- spytałem nagle
Asha??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz