Spojrzałam do tyłu, ale zdziwiona nic nie zauważyłam.
Wzruszyłam ramionami, a gdy znów spojrzałam w stronę klifów,
oczy prawie mi wyszły na wierzch.Sillena i Aurory tam nie było!
Za to usłyszałam obok siebie głos Sillena:-Co ty robisz?-To było
pytanie którego się obawiałam najbardziej.Popatrzyłam w oczy
basiora i przełknełam ślinę.-Jaaa...-Nic więcej nie mogłam
powiedzieć, a Sillen patrzył na mnie srogo.-Co ty robisz?-
powtórzył pytanie. Pytanie, było konkretne, lecz moja
odpowiedź była mniej konkretna, a właściwie nie było jej wcale.
Spłaszczyłam uszy i westchnełam zrezygnowana. Oceniłam
sytuację jako tragiczną i doszłam do wniosku, iż najlepsze
wyjście to milczenie.
Sillen? No to klapa. xD
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz