sobota, 8 sierpnia 2015

Od Crystal cd Meridy

Otworzyłam po chwili powieki lekko ziewając. Spostrzegłam, iż na de mną
stały wilki i uważnie mi sie przyglądały. Jedna wadera uśmiechneła sie do mnie i powiedziała: -Masz szczęście, że Merida cie uratowała...W ostatniej chwili.-Ocknełam sie mocniej i zapytałam:-Coś mi jest?
-Masz złamany lekko kark, szczęście że żyjesz - zastanowił sie pewien basior.
Rzeczywiście. Czułam mocny ból na grzbiecie i w innych miejscach.
 Wtedy zobaczyłam biegnącą wadere niosącą zioła jakieś, w pysku.

Merida? Sorry, że krótko, jesteśmy kwita.xD

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma