Byłem na polowaniu. Podeszłem sarnę od południowo zachodniej strony i juz miałem skakać gdy...No gdy jakiś idiota ją przepłoszył
-Do jasnej dupy! Kogo wiatr przywiał?-spytałem zły
-Oj...Sorry nie wiedziałam że polujesz na nią- odparła wadera wychodząc zza krzaków
-Larisa...A co ty tu...-zacząłem
-Robie? Szukam cię- odparła
-Mnie?
-Tak ciebie.
-Czemu?
-Ponieważ jesteś dowódcą obrońców i Sillen prosił mnie bym zobaczyła jak rozmieściłeś nasze siły
-Aha...No to chodź. Zaczniemy od posterunku na południu
Larisa??
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz