<
-Buu!!!-krzyknoł nagle jakiś szczeniak.
-Aaaa!-razem się wystraszyłyśmy, ale jak
Ember już spostrzegła że to młody basior,
odetchneła z ulgą, za to mnie zaczoł ścigać
a ja wesoło uciekałam.
-hej, stop!-odezwałam się do niego po
czym stanełam. -jak masz
na imię?
-Ezman, a ty?
-Sasha, a to Ember-pokazałam na
moją opiekunkę.
-To co robimy?-zapytał.
-To może...BEREK!!!-krzyknełam
.
<Ember? Ezman?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz