-Hej, Sanna!-zawołałem od progu jak
ją zauważyłem.
-O, cześć.-odpowiedziała smentnie.
-Co się stało?
-Może lepiej będzie jak pójdziesz-podniosła głos
-Wolę zostać przy tobie.
-Mówię, chcę zostać sama!-krzykneła srogo.
-Ale ja jednak zostanę przy tobię i cię pocieszę,
choćbyś mnie miała zamordować-uśmiechnołem się.
<Sanna? Co dalej?>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz