środa, 24 czerwca 2015

Od Ashy CD Sillena

Ja nie moge! Ależ Sillen się mnie uczepił, tak cały czas za mną łazi wszędzie!
-Może dasz mi już spokój?-bardziej rozkazałam niż zapytałam.
-A co jeśli nie?-zapytał
-To cie zabije z nudów i zjem na obiad, bo głodna jestem.-uśmiechnełam
się szyderczo.
-Spoko. Jak jesteś głodna, to może przejdziemy sie do Lasu Łowców...
-Po co, jak obiad mam na wyciągnięcie łapy?-uśmiechnełam się
diabelnie w stronę Sillena.
-Od kiedy to alfę się je na obiad?
-Od kiedy były szwedy.
-Nie żartuj! Serio?
-Ja nie moge, wiesz co z tobą zaraz zrobie?
-Nie, co?
-Najpierw ci przednie i tylne łapy powyrywam, potem
je  pszyszyje, i jeszcze raz powyrywam!-krzyknełam zezłoszczona
-Ciekawy przepis na obiad. Jak się nazywa?
Alfa watahy w sosie pomidorowym z makaronem?-zaśmiał się
-Ależ śmieszne. Ha-ha.
-Prędzej polece na księżyc, niż ty mnie zjesz!
-No to miłego lotu.-prychnełam
-Może jak pójdziemy nad tęczowy wodospad, to się rozweselisz?
-Pfff..-padła odpowiedź z mojej strony i poszliśmy. Rzeczywiście,
Odrobine się rozweseliłam, a nawet bardzo.Ten wodospad ma jakieś
magiczne działanie i dobry wpływ na humor...
Sillen widocznie też był zadowolony, że ja jestem zadowolona xD.

<Sillen? Co dalej?>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma