Poszedłem dzisiejszej nocy nad urwisko, gdyż nie mogłem zasnąć.
Nie poszłem dlatego bo chciałem popełnić samobójstwo!!!xD
(Odłużmy to na kiedy indziej xD)
Podziwiałem widoki. Wtem lekki wietrzyk musnoł wpierw mój
nos, a potem powiał moją sierścią...Ach! To dopiero wspaniałe uczucie!
Patrzyłem we mgłę , a gdy mgła usuneła się z mych oczu, popatrzyłem
w dal i...i stanołem jak wryty. Spostrzegłem ludzkie tereny. Miałem taką minę: :o
Jak szalony pobiegłem do Alfy, już byłem przy jego jaskini, gdy się
walnołem w łeb: -Ależ jestem głupi, głupi, głupi..-tyle biegłem, i poco?
Po nic, przecież to głupie przeszkadzać Sillenowi w...-spojrzałem na
aktualne miejsce księżyca na niebie-...w środku nocy, kiedy on śpi!
No nic, pójdę do niego jutro...-ogarnołem się wreszcie.
Wracałem zmęczony do jaskini, gdy nagle kompletnie niechcący
wpadłem na jakiegoś wilka...Ależ ja jestem porąbany, dobrze
zauważyłem, że idzie jakiś wilk. To pewnie ze zmęczenia...
<Ktoś? Sory, że jestem takim idiotą xD>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz