Podeszłam do Larisy widząc, że ma zaraz znowu się rozpłakać i zamiast zakpić to zrobiłam coś całkiem głupiego.
-Może tak się pogodzimy, no bo, no bo w sumie...-i zaczęłam gadać bez sensu.
Wadera spojrzała na mnie jakbym powiedziała coś niezrozumiałego, dziwnego, głupiego...
(no w sumie coś takiego powiedziałam). Zresztą każdy tak spojrzał.
Chciałam powiedzieć, że według mnie kłótnia nie ma sensu i zanim znowu
powiem coś głupiego, to powiem po prostu-przepraszam-powiedziałam lekko
zaczerwieniona.
Red i Hiron spojrzało na mnie z ulgą, że pozbędą się zrzędzenia dwóch wader, a Larisa podeszła bliżej...
-Też cię przepraszam-i również zaczerwieniona uśmiechnęła się.
Teraz już cała czwórka odetchnęła... i nawet mały smoczek, który
ziewnął, a za nim cała reszta. Po chwili wszyscy poszli spać, myśląc co
będzie jutro..., a raczej co jutro będzie na obiad ;p
Larisa?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz