Długo nie mogłam spać. Cały czas myślałam o przeszłości... Zrobiłam tyle głupstw. Spojrzałam na pozostałą trójkę. Red i Merida spali, a Hiron wstał po cichu i podszedł do mnie. Przytulił się do mnie i okrył mnie skrzydłem. zerknęłam jeszcze na waderę. Miała uśmiech na pysku, a Red leżał tuż obok niej. Zamknęłam oczy i mocniej wtuliłam się w sierść Hirona.
*Wczesnym rankiem*
-Pobudka... -szepnął Hiron. Otworzyłam oczy. Słońce dopiero wychodziło zza horyzontu. Wstałam i rozciągnęłam wszystkie mięśnie. Red i Merida już wstali. Cała czwórka udała się na polowanie. Podzieliliśmy się po dwoje, gdyż jedna sarna by nam nie wystarczyła.
Merida? Red?
<wybaczcie, ale brak weny ;-;>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz