- Ależ ja nie należę do dam - powiedziałam
- A kto tak powiedział? -
- Wystarczy moje zdanie. Okej... Może mały zakład? - zapytałam
- Chętnie -
- Okej. Kto szybciej upoluje jelenia, okej? -
- Okej. Założę się, że wygram - zaśmiał się
- Jesteś taki pewny? -
- Ależ oczywiście -
- No to. 3...2...1... Start! - krzyknęłam i ruszyłam
Wbiegłam w jakieś zarośla sama nie wiem do końca gdzie. Niedaleko mnie było małe jeziorko, a przed nim dorodny jeleń. Zaczaiłam się i skoczyłam. Przez te sekundy zastanawiałam się czy zatrzymać czas. Może jednak nie? Wskoczyłam na jelenia, który zaczął się wierzgać.
- No spokojnie - powiedziałam
Jeleń przystanął, a ja wykorzystałam moment jego słabości i uśmierciłam go. Gdy jeleń zdechł przewrócił się. Odskoczyłam na bok. Odetchnęłam głęboko. Wzięłam w pysk swoją zdobycz i zaniosłam w miejsce, w którym niedawno byliśmy. Nagle przyszła mi do głowy pewna myśl. Zatrzymałam czas i zaczęłam szukać Siellena. Po chwili zobaczyłam go ruszającego się...
Siellen?
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz