-Zatrzymywanie czasu nie wydaje się fer w czasie zakładu- powiedziałem drapiąc się za uchem
-Co? Ale jak ty...przecież...-zdziwiła się wadera
-Hah. No powiem ci tyle... Czas mnie się nie ima- zaśmiałem się
-Czemu?-spytała
-Krew demona robi swoje. -stwierdziłem
-O...Nie wiedziałam- mruknęła
-Mało kto wie...-westchnąłem
Jasmin?
<brak weny się kłania>
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz