sobota, 18 lipca 2015

Od Meridy CD Crystal

Spacerując po bujnym lesie ujrzałam nieprzytomną wilczyce i już myślałam o najgorszym. Podeszłam bliżej i zobaczyłam iż oddycha, ale nie jest z nią dobrze. Po chwili całkiem zamknęła powieki i nie tracąc ani chwili ruszyłam z nią na grzbiecie w stronnę watahy, ale nie było to takie proste przez jakąś dziwną postać nademną. Ujrzałam cień śmiejącego się wilka i potknęłam się w próbie ucieczki o kamień. Hihot ucichł, a cień zniknął z wiatrem, lecz już później było z górki. Ujrzałam watahę i zadowolona z pierwszej rzeczy wykonanej przezemnie dobrze (no może drugiej...) oddałam poszkodowaną w ręce specjalistów, a sama wyruszyłam po zioła do uleczenia jej ran...

Crystal <wybacz że krótko ;3, ale merida się ostatnio leni...>

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Made by Schizma